#wzdluzplazy !

Kiedyś był taki pomysł, z którego podśmiewali się poważni morscy ale też śródlądowi żeglarze. Bo, niby mamy te kilkaset kilometrów polskiego brzegu. Ale poza plażowaniem z parawanami, to co tam można robić tak naprawdę, poza pływaniem na materacu, lub budową zamków na piasku.

Żeby udowodnić im oraz sobie, że jednak można inaczej, wypłynąłem w plażową wyprawę małym otwarto-pokładowym jachtem Merlin (Relacje z wyprawy: 1, 2, 3 . To było kilkanaście lat temu.
Swój własny rozdział w plażowym żeglowaniu zapisuje również już od lat Janusz Ostrowski (www.pjoa.eu) z grupą znajomych. Przemierzają oni wybrzeże własnoręcznie przez Janusza zaprojektowanymi i często zbudowanymi przez samych armatorów, polinezyjskimi łodziami „proa”, ożaglowanymi charakterystycznymi „kleszczami kraba”.
Po kilkunastu latach niewiele się zmieniło. Poza kurortami, plaże są dalej puste. Jednak mimo wszystko, co roku kolejni żeglarze podejmują regularne trekkingi na lekkich łodziach. My również dołożymy znów swoją cegiełkę do tego zjawiska. Bo polska bałtycka plaża to jest coś wyjątkowego. Do żeglowania oraz biwakowania w niezmierzonych piaszczystych przestrzeniach.

Na lato 2022 tym razem zaplanowaliśmy rajd #wzdluzplazy na pokładzie…kajaka! Co prawda z żaglem (i tu wykorzystanie prostoty oraz wysokiej efektywności wspomnianego „kleszcza” ) i stabilizowanego bocznymi pływakami, co czyni go specyficznym trimaranem, jednak konstrukcja kajaka wciąż leży u jego podstaw. Trasa…z zachodu na wschód. Data…środek lata…Szczegóły wkrótce.
Aktualności z postępu przygotowań do wyprawy znajdziecie TUTAJ >>>

W ten sposób, swobodny, ale i świadomy, łączymy kilka żeglarskich tradycji w jedną. Własną.
Do zobaczenia na na polskiej plaży!!
#wzdluzplazy

Go top